samulczyk ← Garageband - grać (prawie) każdy może...

Garageband - grać (prawie) każdy może...


Steve Jobs po prezentacji nowego programu dla iPada - Garageband powiedział tak: I’m blown away with this stuff. (...) Anyone can make music now. Czy aby na pewno? Well, yes and no, Mr. Jobs...

Garageband to program znany już z komputerów Mac. Służy do amatorskiego montażu dźwięku (przynajmniej dla mnie). Można nagrać instrumenty, trochę nad nagraniem popracować i stworzyć w zasadzie bez studia coś co brzmi w miarę przyzwoicie. Garageband dla iPada to program trochę inny. Owszem, nadal można do niego podłączyć instrument (wymaga to jednak dodatkowego sprzętu). Na iPadzie położono jednak nacisk na coś innego. Mamy cały zestaw wirtualnych instrumentów, które obsługujemy dotykając ekran. Dzielą się one na 2 kategorie.

Pierwsza to instrumenty wirtualne, takie, które da się sensownie symulować na ekranie dotykowym. Mamy więc klawisze, perkusję i sampler (klawisze odgrywają zdefiniowane przez nas dźwięki. Do tego dochodzi nagrywanie wokalu i opcja podobna do Garageband na Maca - wirtualny wzmacniacz gitarowy. Oczywiście można wybierać wśród wielu modeli wirtualnych instrumentów, brzmią one całkiem nieźle. Fajnie wykorzystano akcelerometr. Gdy mocniej stukniemy w ekran - wydobędziemy z instrumentu głośniejszy dźwięk.

Drugą są tzw. smart instruments: Smart Drums, Smart Bass, Smart KeyboardSmart Guitar. Na czym to polega? Wystarczy przeczytać opis np. Smart Guitar: Uderzaj w struny gitary ekranowej, aby grać akordy, pojedyncze dźwięki lub rytm. Faktycznie wygląda to tak prosto jak zostało opisane - jedno kliknięcie w przycisk odgrywa za nas akord lub akord w wybranym rytmie. Można też przełączyć się w tryb „notes“ i zagrać partie solowe albo coś bardziej skomplikowanego samodzielnie.

Program jest oczywiście bardzo dopracowany i wszystko działa w nim jak należy. Natomiast polemizowałbym ze stwierdzeniem Steve’a Jobsa, że każdy może teraz tworzyć muzykę. Owszem, wirtualne instrumenty (zwłaszcza te „smart“) pozwalają na „zagranie“ czegoś bez jakichkolwiek umiejętności poza klikaniem w ekran. I tak trzeba będzie mieć jakąś wiedzę muzyczną, żeby stworzyć kawałek wpadający w ucho. I o ile z gotowych akordów zrobić takowy łatwo, o tyle granie w trybie „notes“ jest już trudniejsze.

Sam mam gitarę i to co w miarę łatwo przychodzi mi na prawdziwym instrumencie jest bardzo trudne do powtórzenia na iPadzie. Dźwięki nie takie jak trzeba, nie zawsze trafiam w wirtualne struny. Podobnie jest z instrumentami klawiszowymi. Klawisze są małe, widoczny jest mały ich zakres. To powoduje, że Garageband na iPadzie jest świetną zabawką, można trochę pozabijać czas ale tylko tyle. Mi o wiele więcej radości daje moja prawdziwa gitara elektryczna podłączona do wzmacniacza. I chociaż nie umiem za dobrze na niej grać - wolę takie granie niż wirtualne na ekranie dotykowym.

Garageband jest oczywiście dostępny w App Store w cenie 3,99 €.

Opublikowano 6 lat temu. Tagi: , , , , .

Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl