samulczyk ← The Girl with the Dragon Tattoo 

The Girl with the Dragon Tattoo


Właśnie wróciłem z kina, gdzie obejrzałem jeden z bardziej, przynajmniej dla mnie, oczekiwanych filmów ostatnich miesięcy. Finchera znawcą nie jestem, lubię za to bardzo muzykę tworzoną przez założyciela Nine Inch Nails - Trenta Reznora. Czytałem książki, widziałem film produkcji szwedzkiej - pierwotną wersję oraz rozszerzoną. Moje oczekiwania były duże i powiem wprost - nie rozczarowałem się. Oglądając film zwracałem szczególną uwagę na kilka rzeczy. Przede wszystkim aktorów odgrywających kluczowe role, muzykę oraz zgodność z książką.

Niestety, chociaż moja opinia może się wydać komuś dziwna i sprzeczna - aktorzy z wersji szwedzkiej wydawali mi się bardziej wiarygodni. Mikael Blomkvist jako dziennikarz-ciapa (Michael Nyqvist) i Lisbeth zostali zagrani lepiej. Nie spodobał mi się Daniel Craig, który zawsze teraz będzie dla mnie Bondem, a i Lisbeth była mniej wyrazista, nawet taka trochę sztuczna.

Uwielbiam twórczość Trenta Reznora i bardzo zwracałem w przypadku tego filmu na muzykę. Była fajna, pasowała do obrazu. Dla niektórych może jej być za dużo, dla mnie - odgrywała jedną z głównych ról w tym filmie. Już myślę o tym, żeby poszukać i zakupić soundtrack.

Ostatnim elementem jest oczywiście wierność oryginałowi, czyli książce. Film nie był w stanie pokazać wszystkiego ale udało się Fincherowi zrobić z tego całkiem zgrabną historię nie zmieniając jej. Za to też należy twórców ekranizacji pochwalić bo amerykanie potrafią na tym polu zdziałać cuda.

Reasumując, film uważam za bardzo dobry. Oglądało się go przyjemnie. I chociaż szwedzka wersja, zwłaszcza ta w postaci serialu (czyli taka bardzo rozszerzona) była książce najwierniejsza to duet Fincher-Reznor bardzo polecam i wręcz wyganiam do kina.

Trailer:

Opublikowano 6 lat temu. Tagi: , , , .

Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl