samulczyk ← Anna Karenina

Anna Karenina


Jest taki rodzaj filmów, których wyjątkowo nie lubię. Oglądanie romansów do przyjemności nie zaliczam ale tym razem zostałem przekonany, żeby pójść do kina na nową adaptację Anny Kareniny. Nie czytałem powieści Lwa Tołstoja więc nie wiedziałem o czym dokładnie będzie film i mogłem bezpiecznie założyć, że będzie nudny.

No i częściowo miałem rację. Po pierwsze - historia jest wyjątkowo nudna. Nie ma żadnej akcji, tylko nieustannie ktoś z kimś rozmawia i zewsząd kipi miłość i dramat. Po drugie - fatalna gra Keiry Knightley, która starała się udawać różne emocje, ale kiepsko jej to wychodziło z tym wkurzającym, sztucznym uśmiechem. Warto za to zobaczyć ten film ze względu na bardzo oryginalne ujęcia kamery, sceny i dobrze zrobione kostiumy. Został zrealizowany tak, że wszystkie postaci cały czas przemieszczają się ze sceny na scenę po wielkim teatrze i czegoś takiego nie widziałem w żadnym innym filmie i nadaje mu to bardzo wyjątkowy styl.

Iść czy nie? Jeśli jesteś samotnym facetem - zdecydowanie nie, chyba, że lubisz romanse. Jeśli zmusza Cię dziewczyna - idź. Jeśli natomiast jesteś kobietą - prawdopodobnie koniecznie musisz go zobaczyć!

Opublikowano 4 lata temu. Tagi: , .

Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl