samulczyk ← Komputer - sprzęt nie dla starych ludzi?

Komputer - sprzęt nie dla starych ludzi?


Wracam do domu rodziców już niezbyt często, ale zdarza się, że jeśli już się tam pojawię w oczach Ojca pojawia się pewien błysk. Nie są to bynajmniej mordercze zapędy spowodowane tym, że przez 2 tygodnie nie dawałem znaku życia, ani radością, że odwiedziłem rodziców (po 28 latach bardzo możliwe, że mają mnie dość ;-). Ojciec jest instruktorem. Posiada wiedzę, którą przekazuje dalej. Problem polega na tym, że od jakiegoś czasu wszedł w posiadanie komputera. Kiedy więc przekraczam próg, kochany Tata cieszy się, że wreszcie ktoś pomoże zrobić mu prezentację w Power Point...

Nie mam problemu z pomaganiem. Pracując 2 lata jako sprzedawca w iSpot nauczyłem się przede wszystkim cierpliwości i odpowiedniego podejścia do ludzi, którzy mogą czegoś nie wiedzieć i boją się zapytać. Potrafię rozpoznać problem (czasami jest to niestety problem z użytkownikiem ;-), poradzić sobie z nim i przekazać komuś część tej wiedzy, żeby w przyszłości rozwiązać problem samodzielnie. Niestety, niektóre osoby są wyjątkowo odporne na wiedzę.

Pomoc w zrobieniu prezentacji zazwyczaj kończy się tym, że skanuję, kopiuję i wstawiam co tam trzeba do slajdów i robię z tego jakąś prostą prezentację, która Tacie w zupełności wystarczy. I tutaj nasuwają mi się dwa pytania, które od czasu do czasu mnie dręczą.

Czy wszyscy starsi od naszego pokolenia ludzie, dajmy na to z okolic rocznika sześćdziesiątego są tak odporni na komputery? Tutaj akurat usprawiedliwia Ojca to, że z komputera  w pracy korzysta może od roku. Wcześniej nie miał takiej potrzeby i nie miał z komputerami kontaktu. Mama miała kontakt z komputerem już wcześniej w pracy i radzi sobie znacznie lepiej. Czy starsi ludzie mają inne nawyki i uważają komputer za coś zbędnego, albo zło konieczne? Czy może w końcu boją się porażki w kontakcie z nową technologią i chcą uniknąć kompromitacji przed młodszym pokoleniem? Nie jest to kwestia sprawności intelektualnej, bo tego rodzicom odmówić nie mogę. A widziałem już przecież tyle osób w wieku moich rodziców, które radziły sobie z komputerem doskonale.

Kwestią drugą jest pytanie czy i my, pokolenie już wychowane z komputerem dojdziemy kiedyś do takiego etapu, że przestaniemy sobie radzić z otaczającą nas elektroniką. Spojrzymy na nasze dzieci bawiące się najnowszymi zdobyczami techniki, westchniemy, pokręcimy głową z dezaprobatą i wrócimy do rzeczy, które zostaną uznane przez młodych za nudne i przestarzałe?

Mam nadzieję, że jednak nie. Liczę na to, że technologia, wśród której wyrastaliśmy ukształtowała w nas taką ciekawość, że poradzimy sobie z obsługą wszystkiego. Po prostu nie wyobrażam sobie sytuacji, w której bezradny podejdę do 18-letniego syna prosząc o pomoc w obsłudze urządzenia elektronicznego.

Opublikowano 4 lata temu. Tagi: .

Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl