samulczyk ← Marihuana i sprawa jej legalizacji w Polsce

Marihuana i sprawa jej legalizacji w Polsce


Z reguły nie oglądam telewizji. Ba, w obecnym miejscu zamieszkania nie mam nawet telewizora. Kiedy jednak nocuję u rodziców, rano, przed wyjściem do pracy, podczas śniadania włączam go jako tło dla porannych czynności. Dzisiaj na TVN24 wyemitowano program „Kropka nad i“, w którym na zaproszenie Moniki Olejnik dyskutowali Kazimiera Szczuka i poseł na sejm Prawa i Sprawiedliwości, Bolesław Piecha. Dyskusja toczyła się dookoła tematu legalizacji Marihuany. Pani Szczuka, jak można się spodziewać była za, pan Piecha zdecydowanie potępiał ten pomysł. Więcej można poczytać i obejrzeć tutaj. Dyskusja była wręcz groteskowa, zaproszeni goście się przekrzykiwali i przerzucali argumentami w stylu „bo tak“. W tym całym jazgocie uderzyło mnie kilka rzeczy, o których postanowiłem napisać.

Po pierwsze obecność marihuany w Polsce to tylko i wyłącznie czarny rynek. Ludzie sami nie wiedzą co palą i chociaż twierdzą, że mają towar od zaufanego człowieka pewnie sami w to nie wierzą. Zanim marihuana trafi w ręce „konsumenta“ przechodzi przez wielu pośredników, z których każdy chce coś z tego urwać, zarobić. Słyszałem już różne historie, z moczeniem w Domestosie włącznie. Pewnie jest w tym trochę przesady, ale jak to mówią, w każdej plotce jest ziarnko prawdy. Sprawę mogłaby uregulować legalizacja, kontrolowanie produkcji i obrotu przez odpowiednie służby. Jeśli jednak Państwo położy na tym swoje łapy cena, jakakolwiek by nie była teraz, na pewno wzrośnie i nie każdy będzie z tego zadowolony. Zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie chciał mieć taniej i kupi z nielegalnego, niepewnego źródła.

Druga sprawa jest taka, że tak naprawdę nikt, a przynajmniej nigdy o tym nie słyszałem, nie przeprowadził w Polsce żadnych badań jakiej jakości marihuanę można u nas kupić i jak ona wpływa na organizm. Pani Szczuka twierdziła, że marihuana nie szkodzi, pan Piecha, że niszczy organizm bo to sama chemia, ale żadne z nich nie potrafiło w najmniejszym nawet stopniu podeprzeć swoich wypowiedzi jakimikolwiek faktami. Przywoływany przez panią Szczukę raport WHO raczej się do tego co w Polsce się pali nie aplikuje, a i jej interpretacja samego raportu jest nieco naciągana.

No i wreszcie po trzecie - ten kraj nie jest na legalizację gotowy. Robi się z tego szum, pewnie żeby nie mówić o sprawach dla rządu trudniejszych. Poziom dyskusji jest drastycznie niski i nic z tego nie wynika. W Holandii, gdzie marihuana jest legalna nikt z tego nie robi wielkiego „halo“. Kto chce ten korzysta. Należy tylko pamiętać, że to jest zupełnie inny poziom kultury i dużo wyższy stopień rozwoju społeczeństwa. A u nas funkcjonuje żart traktujący o tym, po czym można poznać Polaka w Holandii. Wiecie po czym? Idzie ulicą i mówi: „Ale się, k***a zjaram!“. Najpierw dorośnijmy jako społeczeństwo, a później wszystko będzie dużo prostsze.

Na koniec, żeby nikomu nie przyszło do głowy po ostatnim akapicie, że popieram legalizację. Niczego nie popieram. Drażni mnie tylko to, że tyle się o tym mówi w mediach i robi z tego problem wagi państwowej, przy okazji wykorzystując tragedię matki, która straciła syna. Ja mam to wszystko gdzieś, a Wy sobie „róbta, co chceta“...

Opublikowano 4 lata temu. Tagi: , , , , , .

Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl