samulczyk ← Plotki, ploteczki o iPhone

Plotki, ploteczki o iPhone


Apple jeszcze nie zdążyło zapowiedzieć nowej konferencji, jeszcze kurz po WWDC 2013 nie opadł, a już od jakiegoś czasu obserwuję plotki na temat rzekomego nowego iPhone’a. Dzisiaj postanowiłem pozbierać kilka naciekawszych pomysłów, z których większość, po sensacyjnym przeprojektowaniu iOS 7 nie wydaje się już tak nieprawdopodobna. Zaczynamy! Na pewno zostanie pokazany…

Tani iPhone!

Z wielu mniej lub bardziej możliwych scenariuszy ten od zawsze (bo temat wraca jak bumerang) śmieszył mnie najbardziej. Po pierwsze - iPhone nie jest aż taki drogi. Nie dla krajów bogatych, na których rynki był skierowany.

Po  iOS 7, tani iPhone to pomysł tak zwariowany, że aż możliwy.

To, że u nas posiadanie tego telefonu jest uważane za dobrobyt nic nie znaczy. W takiej Wielkiej Brytanii iPhone’a ma prawie każdy i nikt z tego nie robi takiej sensacji. Apple na rynkach świata zachodniego radzi sobie świetnie.

Z drugiej strony, może ktoś uznał, że w Azji (chociaż tamtejszy rynek i już i tak jest ogromny) można zrobić więcej? Plotki o budżetowej wersji iPhone’a rozbrzmiały na nowo po ukazaniu się na jakiejś japońskiej stronie, której nie rozumiem zdjęć przedstawiających plastikową obudowę telefonu Apple. Wszystko to oczywiście domysły. Nikt nie jest w stanie zweryfikować prawdziwości tych plotek.

Tani iPhone oczywiście może mieć takie podzespoły jak obecny iPhone 5, albo będzie miał jakieś inne. Albo może się nie pojawić wcale i ktoś zwyczajnie robi wszystkich w konia. Za to Apple na pewno postawi na…

Większy ekran!

Temat wałkowany od lat. Część osób pragnie tego, żeby iPhone dostał w końcu większy ekran, pozostali są zadowoleni z tego co jest.

Apple trochę zamknęło narzekającym usta zwiększając ekran iPhone’a 5 do 4″. Dla mnie, mimo początkowego sceptyzmu, okazało się to posunięciem idealnym. Telefon jest w stanie wyświetlić na raz więcej informacji, ale nie odbywa się to kosztem wygodnej obsługi.

iPhone z ekranem 4,5″ byłby dla mnie dużym zaskoczeniem.

Moim zdaniem zwiększanie ekranu ponad to, co obecne oferuje telefon od Apple byłoby raczej populizmem, próbą dostosowania się do krytykujących krzykaczy.  Smutne byłoby odejście firmy od swoich twardych zasad projektowania sprzętu. Nie sądzę, żeby miało to miejsce.

Z drugiej strony, iPad Mini wg Steve’a Jobsa miał (albo Steve ściemniał) nigdy nie istnieć. W tym temacie również trudno coś konkretnego powiedzieć.

Trzeba przyznać, że w tym całym tworzeniu plotek niektórzy mają niezłą fantazję. Na behance.net można obejrzeć całą prezentację telefonu z ogromnym, ciągnącym się od krawędzi do krawędzi ekranem. Wizualizacja wygląda ładnie, ale realizacja takiego projektu byłaby trudna technicznie. Bardziej prawdopodobne są…

Lepsze podzespoły

To akurat sprawa oczywista. Nowy model iPhone’a będzie miał jeszcze szybszy procesor, więcej pamięci ram i lepszy aparat. Jakie konkretnie?

Nowy model iPhone’a będzie miał jeszcze szybszy procesor, więcej pamięci ram i lepszy aparat.

iPhone 5 i tak ze wszystkim daje sobie radę. W ciemno można więc stwierdzić, że wstydu nie będzie. Rozważanie o ile megaherzów, rdzeni albo pamięci więcej będzie miał nowy model mija się z celem. Dość powiedzieć, że wystarczająco. Zresztą w chwili obecnej procesory w urządzeniach mobilnych są tak potężne, że na dobrą sprawę kolejnych zmian nie odczujemy.

Powiew świeżości chciałbym za to poczuć w aspekcie, na który narzeka chyba każdy użytkownik iPhone’a. Mam nadzieję, że w nowym modelu będzie lepsza…

Bateria

To właśnie ten element chciałbym, żeby Apple poprawiło. Nie musi to być od razu jakaś technologia kosmiczna, bo zdaję sobie sprawę, że konstrukcja obecnych baterii stwarza mnóstwo ograniczeń.

Bardzo chciałbym, żeby iPhone wytrzymał 3 dni na jednym ładowaniu.

Pakowanie, do w sumie tylko telefonu, kosztujących majątek rozwiązań mija się z celem. Jeżeli więc nie będzie to jakaś rewolucja w dziedzinie magazynowania energii to Apple zawsze może zastosować bardziej energooszczędny procesor i ekran.

Byłoby to rozwiązanie podobne do nowych procesorów Intela w Macbookach Air i świetnie zoptymalizowanym pod kątem oszczędności energii systemie OS X Mavericks.

To jaki będzie ten nowy iPhone?

Ciężko powiedzieć. Moim zdaniem w tej chwili będzie to kompletne wróżenie z fusów. Apple pod przewodnictwem Tima Cooka zdało się obrać nowy, nieznany dla nas kierunek.

Ludzie w Apple doskonale wiedzą co robią.

Zapowiedzią tego kierunku były szokujący dla niektórych iOS 7 i odważny Mac Pro w kształcie termosu. Założyć spokojnie możemy jedno. Ekipa z Cupertino dobrze wie co robi. Część rzeczy może nam się nie podobać, ale w ostatecznym rozrachunku wyjdą na tym dobrze. Ja, zamiast zgadywać jaki będzie nowy iPhone spokojnie poczekam na jego premierę i jeśli tylko będą sprzyjające warunki to i tak go kupię.

No chyba, że nadejdzie jakiś ogromny kataklizm…

Opublikowano 4 lata temu. Tagi: , , .

Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl