samulczyk ← 4 powody dla których nie kupię iPhone’a 6

4 powody dla których nie kupię iPhone’a 6


Wielu z was pytało mnie po premierze czy będę kupował najnowszy telefon od Apple, iPhone 6. Akurat dla mnie odpowiedź jest prosta, przedstawiam więc w kilku punktach, dlaczego zostaję z poprzednim modelem.

Powodem, dla którego się wstrzymam nie jest bynajmniej to, że to słaby telefon. Niczego takiego nie powiedziałem. iPhone 6 i 6 plus mają wszystko to, za co uwielbiam Apple. Doskonałą jakość wykonania, świetne oprogramowanie i wbrew temu co mówią fani Androida - bardzo dużą funkcjonalność. Zdarza się, że coraz rzadziej zasiadam do komputera, a bardzo wiele czynności wykonuję na iPhonie 5s.

Przyczyna jest dużo bardziej prozaiczna. Zacznijmy jednak od początku.


Ekran

Większe ekrany w nowych iPhone’ach uważam za małą pomyłkę. Jeśli już Apple chciało zrobić model z powiększonym wyświetlaczem, mogli zostawić jeden z rozmiarem 4″, a drugi większy. Nie zrozumcie mnie źle, ekran jest piękny. Takiej jakości wyświetlacza jeszcze nie widziałem i byłem pod dużym wrażeniem. Miałem jednak oba modele w ręce i mi po prostu nie leżą. Nie jestem w stanie w pełni obsługiwać ich jedną ręką i nie pomagają w tym nawet mocno naciągane funkcje mające to ułatwiać.

Skok technologiczny

Dokładniej to wstrzymuje mnie jego brak. Nie dlatego, że telefon jest kiepski. Nie chcę go, bo nie bije na głowę tego, który obecnie posiadam. Umówmy się, że różnicy w działaniu oprogramowanie nie będzie żadnej, a dodatkowe rzeczy jak wbudowany barometr, pozwalający mierzyć pokonaną wysokość to małe pocieszenie. iPhone 5s jest w tej chwili bardziej niż wystarczający i kupowanie nowszego dla samej chęci posiadania jest nieekonomiczne.

Aparat

Apple chwali się, że bardzo unowocześniło tę część iPhone’a. Być może. Szkoda, że ponownie, w stosunku do poprzedniego modelu skok jakościowy nie będzie tak widoczny. Do tego, na nieszczęście jakoś nie pasuje mi ten wystający o 1mm z tyłu obiektyw. Niby takie rozwiązanie znamy już z iPoda Touch, ale mnie się to kompletnie nie podoba. Wiem, marudzę, ale nic na to nie poradzę. To po prostu nie wygląda i tyle. Kusząca jest natomiast optyczna stabilizacja obrazu, która ma kompensować ruchy ręki w trakcie robienia zdjęć, ale perspektywa noszenia w kieszeni paletki do ping ponga skutecznie zniechęca.

Apple Pay

Możliwość wykorzystania telefonu do wykonywania płatności zbliżeniowych to dla mnie jedyna funkcja, która wygląda dla mnie na tyle atrakcyjnie, że mógłbym się skusić na nowy model. Jest jednak jeden problem. Mieszkamy w Polsce, w kraju, gdzie takie cuda nie zadziałają wcale, albo w najlepszym wypadku za parę lat. Do tego biorąc pod uwagę to jak archaiczne są nasze banki i ich konszachty z operatorami sieci komórkowych nie sądzę, żeby Apple Pay przebiło się u nas na rynku. Prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie niż zobaczę ten w sumie fajny system w akcji.


Król nie umarł

Podsumowanie nie będzie w sumie długie, bo nie ma takiej potrzeby. iPhone 5s jest wciąż rewelacyjnym telefonem i jeśli ktoś chce zamienić go na iPhone 6 dla czystej fanaberii, to proszę bardzo. Dla mnie takie posunięcie jest kompletnie bez sensu, bo nowszy model dla posiadaczy iPhone 5s nie wnosi nic nowego. Co innego, gdybym miał model 5 albo 4s. Wtedy myślałbym o tym poważnie. A tak - po co zmieniać coś, co jest praktycznie równie dobre. Chętnie zaczekam na kolejną generację iPhone’a. Może wydadzą model „mini“ z 4″ ekranem. Byłoby świetnie. Masz inne zdanie? Zapraszam do dyskusji na Facebooku.

Opublikowano 3 lata temu. Tagi: , , , , .

Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl