Amiga
Samulczyk

Gobliiins!


Latka lecą, człowiek się starzeje i oczekuje się od niego innych rzeczy. Praca, rachunki i inne obowiązki wyrywają nas w końcu z dzieciństwa i wpędzają w różne mniej lub bardziej ciekawe role społeczne. Zarabiamy na siebie, podejmujemy poważne zobowiązania. Ale nie zawsze tak było. Czasami z utęsknieniem wracam myślami do czasów, kiedy moim jedynym zmartwieniem było... No, nie było zmartwień. Chodziłem do szkoły, grałem w piłkę pół dnia i do snu byłem zmuszany.


Czytaj




Sebastian Samulczyk © 2014
http://samulczyk.pl