iPhone: Jailbreak jest bez sensu

11 years ago by Sebastian

- - -

Kilka dni temu znowu zrobiło się głośno o Apple i iPhone. Powodem nie było jednak zaprezentowanie przez firmę z Cupertino nowej wersji swojego telefonu. Przyczyną gorącej dyskusji stało się tym razem Evasion, nowe narzędzie do jailbreakowania iPhone’a. Sam, chociaż kiedyś, w czasach iPhone’a 3G korzystałem z takiej możliwości, dziś jestem jej zdecydowanym przeciwnikiem. Już wyjaśniam dlaczego.

Przede wszystkim Apple zaprojektowało swój produkt w bardzo konkretny i konsekwentny sposób. Kupując go dokładnie wiedziałem na co się decyduję i dobrze zastanowiłem się czy ze swoimi zaletami i ograniczeniami będzie mi odpowiadał. Gdybym miał ochotę posiadać na telefonie Linuksa, ze wszystkimi jego przymiotami to zakupiłbym telefon z Androidem. Wybrałem jednak telefon, który działa tak jak został skonstruowany, a nie tak jak sobie nagrzebię. To jest telefon, przydatne narzędzie, a nie zabawka, którą będę co chwilę przerabiał.

Kwestia druga to znaczny spadek jakości oprogramowania iPhone’a po jego złamaniu. Telefon z Cydią po krótkim czasie staje się o wiele wolniejszy. Aplikacje spoza App Store nie przechodzą żadnej kontroli jakości. Nie wykorzystują systemowych API, są awaryjne. Pojawia się występujący na Androidzie odwieczny problem zarządzania pamięcią, niestabilność urządzenia i mnogość niedopracowanych dodatkowych funkcji. Jakoś żyję bez tych wszystkich „udoskonaleń“ w stylu szybkiego włączania i wyłączania WiFi, Bluetooth, po prostu ich nie wyłączam. Dostęp do internetu też jest u mnie zawsze, bo w końcu po co byłby mi wtedy smartphone? Do tego dzięki takim możliwościom modyfikacji systemu zaczyna się mówić o oprogramowaniu antywirusowym dla telefonów. Nie chcę takiego telefonu.

Kwestią ostatnią, ale chyba najważniejszą jest piractwo, czyli możliwość instalowania kradzionego oprogramowania, dla której łamie swój telefon gros osób. Idziesz do pubu i stać Cię na przepicie np. 50zł, ale nie wydasz 10zł na dobrą aplikację? To przykre, bo twórca programu bardzo się nad nim napracował i po prostu mu się należy. Chociaż w ten sposób możesz docenić jego pomysłowość i dobrą pracę. Nielegalne pobieranie takiej aplikacji z jakiegoś lewego źródła jest podwójnie głupie ‚bo nie dość, że kradniesz, to jeszcze wychodzi na to, że masz chyba chytrych przodków albo rodzinę z Radomia.

Jak dla mnie Jailbreak to droga do tego, żeby zepsuć sobie telefon. Nie w sensie fizycznym, bo o to raczej byłoby ciężko. Z doświadczenia wiem, że użytkownik na złamanego iPhone’a narzeka chętniej. Bo a to coś nie działa, a to coś jest wolne. Niestety, modyfikując oryginalne oprogramowanie sam prosisz się o kłopot. A jeśli twierdzisz, że bez Jailbreak’a iPhone’a nie da się używać, to chyba wydałeś sporo pieniędzy nie na to na co chciałeś.

Comments

The comment section is currently empty.

Share your thoughts...

Your email address will not be published. Required fields are marked *



Designed by accident by Sebastian Samulczyk © 2023