Deszcz, błoto i skrajne wyczerpanie, tak w skrócie mógłbym podsumować nasz ostatni wypad do Włoch. A jednak, udział w L’Eroica był jedną z największych radości kończącego się roku. Tak dużą, że w przyszłym roku chcemy jechać ponownie.

Deszcz, błoto i skrajne wyczerpanie, tak w skrócie mógłbym podsumować nasz ostatni wypad do Włoch. A jednak, udział w L’Eroica był jedną z największych radości kończącego się roku. Tak dużą, że w przyszłym roku chcemy jechać ponownie.