Wczoraj Wojtek Pietrusiewicz, znany w sieci jako @moridin_ zalinkował do filmiku, w którym rowerzysta zostaje potrącony przez samochód, oświadczając jednocześnie, że dlatego właśnie jeździ rowerem po chodnikach. I chociaż szkoda mi rowerzysty, bo sytuacja do przyjemnych nie należy z Wojtkiem nie zgadzam się kompletnie.
Tag: Poznań
-
Władze miasta Poznania mają nas gdzieś
To, że Poznań jest źle zarządzany wiadomo już od dawna. Wielokrotnie pisało o tym Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania. Władze miasta kompletnie nie przejmują się mieszkańcami i po kolei robią nam pod górkę. Dzisiaj doświadczyłem jak nigdy jednego ze znanych poznańskich problemów, a mianowicie egipskich ciemności po zmroku…
-
Mobilet w mieście know-how*
Z usług MPK, tak wspaniale zarządzanego w Poznaniu przez ZTM, staram się korzystać jak najmniej. Na trasie dom – praca gdy jest zimno wolę poruszać się samochodem, a gdy pogoda na to pozwala, rowerem. W tych wyjątkowych i rzadkich momentach, kiedy komunikacja miejska okazywała się najlepszym wyjściem i potrzebowałem biletu z pomocą przychodził Mobilet…
-
Dla kogo ta zawieszona kawa?
Temat zawieszonej kawy na jakiś czas opanował internet. Coraz więcej kawiarni przyłącza się do akcji, a na swoich blogach i profilach piejecie z zachwytu jaka to wspaniała idea i jak można zrobić coś dobrego dla drugiej, nieznanej osoby. Mnie ten pomysł wydaje się dziwny i uważam, że w Polsce szanse na jego realizację są w odróżnieniu od tego, jak Wam się wydaje, nikłe. Jeśli zmęczyły Cię “och” i “ach” nad zawieszoną kawą to zapraszam do lektury.
-
Niekomunikacja miejska… No i Rysiu.
PEKA miała bardzo poprawić stytuację transportu publicznego w Poznaniu. Magiczna karta komunikacyjna zdziałała cuda i już widać pierwsze efekty! Od stycznia 2013 będziemy płacić więcej za bilety. Do tego cena nie rośnie, jak twierdzą władze, zgodnie z inflacją tylko dużo bardziej. Tak więc za bilet normalny miesięczny będziemy teraz płacić 113zł zamiast 99zł. Wszak skoro jakość usług się pogarsza trzeba płacić za nie więcej. Toż to czysta, nieskażona prostactwem logika. Wszyscy są po prostu zachwyceni. Do tego obiło mi się o uszy, że miasto fatalnie wtopiło wchodząc w spółkę z BZ WBK i biorąc od nich karty prepaid.
-

Jazda rowerem po śniegu
Właśnie próbowałem jechać na rowerze po śniegu i muszę to opisać. Uwielbiam jeździć na rowerze, jeździłem na nim do pracy codziennie od marca do października. To był wspaniały okres. Poprawiłem kondycję, stałem się silniejszy i zrzuciłem kilka kilogramów. Do tego zaoszczędziłem mnóstwo pieniędzy i czasu dzięki omijaniu szerokim łukiem “wspaniałe” poznańskie MPK.
I wiem, że tak jak lubię jazdę na rowerze – nienawidzę jej zimą. Jest to spowodowane kilkoma czynnikami. Po pierwsze – bezpieczeństwo. Nie sądzę, żeby jazda po śniegu na 23mm albo 28mm gładkich oponach była rozsądna. Jest cholernie ślisko i jeden mały błąd albo ostry zakręt spowoduje upadek. Sprawa druga – zdrowie. Nie miałem problemów z utrzymaniem temperatury całego ciała poza rękoma. Musiałbym chyba założyć jakieś elektrycznie ogrzewane rękawice. Ręce po prostu bolą… No i po trzecie – szkoda roweru. Mróz, śnieg i sól na drogach po prostu zrujnują sprzęt.
Wolę więc bezpieczniejsze sporty zimowe takie jak nie wychodzenie z domu czy siedzenie przed komputerem. Jest ciepło, nie ma prawie żadnego ryzyka, że się przewrócę. A to, że na rowerze bym zaliczył glebę wiem na pewno, wystarczy spojrzeć jak jeżdżę… ;-)
-

Berek… Yyyy… PEKA!
PEKA! Tak wrzeszczeliśmy za dzieciaka w czasie zabawy w berka. Dzisiaj miasto “know-how” definiuje termin na nowo. ZTM się rozwija i można składać wniosek o kartę miejską PEKA. Co to jest? Podobno:
-

Rowerem przez Poznań
Jazda na rowerze daje dużo frajdy, nie mam co do tego wątpliwości. Ja i jak sądzę wiele innych osób rowerem podróżuje po mieście znacznie szybciej niż jakimkolwiek innym środkiem transportu. Na ulicach miasta można zobaczyć już coraz więcej rowerów (również miejskich) ale to niestety nie wszystko…
Czego naprawdę nam potrzeba to więcej ścieżek rowerowych. Oczywiście możemy jechać ulicą. Wtedy kierowcy przeklinają nas, że jedziemy za wolno. Jest to także niebezpieczne bo jadąc ulicą jesteśmy wyprzedzani w niedbały i byle jaki sposób. Kierowcy mają nas gdzieś i mijają nas za blisko. Można jechać też chodnikiem… Wtedy niestety przeklinają nas przechodnie, jest to także niebezpieczne. No i zgodnie z prawem nie powinniśmy się tamtędy poruszać.
-

Sztukafeteria
Nie jestem wielkim miłośnikiem kawy. Zacząłem ją pić mając 26 lat. Kawa zawsze kojarzyła mi się, pewnie za sprawą rodziców, ze śmierdzącą cieczą o konsysntencji i barwie smoły. Oczywiście można też stwierdzić, że jest to jedna z moich fanaberii – nie próbowałem czegoś ale wiem, że nie lubię. Podejrzewam, że rodzice po prostu pili tak mocną kawę, że dla dziecka mogła być najzwyczajniej w świecie obrzydliwa.
Jak to w życiu bywa, kobieta potrafi zmienić mężczyznę i w końcu kawę pić zacząłem. Zazwyczaj przesłodzoną lurę, ale jednak. Co za tym idzie – zacząłem pojawiać się w miejscach, gdzie dobrą kawę można sobie kupić, czyli kawiarniach. Jedną z takich kawiarni jest poznańska Sztukafeteria, znajdująca się przy ulicy Gołębiej, koło Starego Rynku.
-

MPK i miasto know how…
Dzisiaj, w związku z tym, że akurat nie czuję się najlepiej, postanowiłem powylewać swoje żale publicznie na blogu. Ja rozumiem, że Euro, że Unia Europejska dała pieniądze. Rozumiem remonty i to, że trzeba je zrobić, nawet jeśli mają miejsce wszystkie na raz i paraliżują miasto.
Postanowiłem ponarzekać na coś innego. Jeździcie komunikacją miejską? Fantastycznie, ja też. Wszystko jest ok jeśli mam bilet. Zawsze kupuję bilet miesięczny i robię to pierwszego dnia nowego miesiąca.
Rewelacyjną wiadomością było jakiś już czas temu pojawienie się biletomatów w strategicznych punktach miasta. Wreszcie można kupić bilety i doładować komkartę bez większych kolejek, praktycznie wszędzie. Oczywiście okazuje się już nie pierwszy raz, że to tylko pobożne życzenia.
