• Garageband – grać (prawie) każdy może…

    Garageband – grać (prawie) każdy może…


    Steve Jobs po prezentacji nowego programu dla iPada – Garageband powiedział tak: I’m blown away with this stuff. (…) Anyone can make music now. Czy aby na pewno? Well, yes and no, Mr. Jobs…

    Garageband to program znany już z komputerów Mac. Służy do amatorskiego montażu dźwięku (przynajmniej dla mnie). Można nagrać instrumenty, trochę nad nagraniem popracować i stworzyć w zasadzie bez studia coś co brzmi w miarę przyzwoicie. Garageband dla iPada to program trochę inny. Owszem, nadal można do niego podłączyć instrument (wymaga to jednak dodatkowego sprzętu). Na iPadzie położono jednak nacisk na coś innego. Mamy cały zestaw wirtualnych instrumentów, które obsługujemy dotykając ekran. Dzielą się one na 2 kategorie.

  • Trochę o pewnym Jakubie…

    Trochę o pewnym Jakubie…


    Jakub Wędrowycz – kto nie zna, niech żałuje. Egzorcysta-amator, bimbrownik, kłusownik (poluje za pomocą linki hamulcowej). Starzec z wioski Stary Majdan na kresach. Ale za to jaki. Niejeden młody miałby w starciu z nim przesrane. Pełen wigoru dziadek przeżywa tak niesamowite przygody, że jedyne co można zrobić po lekturze (a i w trakcie też) to kulać się po podłodze ze śmiechu. Niby akcja dzieje się w czasach (powiedzmy) współczesnych, a tu UFO pod wioską, topielce uszkadzające bimbrociąg, bimber pędzony w silosie po zbożu, Lenin powstający z grobu, rzucanie uroków wypędzanie duchów i inne cuda.

    A to wszystko wymyślił Andrzej Pilipiuk, z wykształcenia archeolog. Wygląda trochę jakby był synem Wędrowycza, trochę podobny kształt twarzy jak u starca z ilustracji. Tylko młodszy i z brodą. Tak przynajmniej wyszedł na zdjęciu z książki. Na tylnej okładce widnieje napis:

  • Krótki podręcznik przekraczania granic

    Krótki podręcznik przekraczania granic


    Temat dość nowy na mojej stronie, bo od razu powinienem zaznaczyć, że nie jestem czytelnikiem. Owszem, zdarza mi się chwycić za książkę. Może nie za często, ale jednak. Z reguły sięgam jednak po utwory dość łatwe, przy których nie muszę zbyt wiele pomyśleć. W moim “repertuarze” z reguły pojawiał się Pratchett, ostatnio Pilipiuk. O podręczniku Final Cut Pro nie ma sensu raczej wspominać. Teraz dostałem w swoje ręce 2 książki. Pierwsza to Millenium Stiega Larssona (o niej będzie innym razem bo męczę się z nią niemiłosiernie), a druga – właśnie Krótki podręcznik przekraczania granic autorstwa Gazmenda Kapllaniego.

  • RunKeeper


    Na iPhone’a można dostać mnóstwo ciekawych programów. Kategorii jest mnóstwo, trudno byłoby tak z pamięci wymienić je wszystkie. Oczywiście programy są darmowe i płatne, lepsze i gorsze, ale w ostateczności każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Są gry, programy do Facebooka, Twittera, rozmowy na jabberze. Znalazłem nawet program, dzięki któremu mogę dostroić gitarę. Najbardziej zainteresował mnie jeden z programów z kategorii “Healthcare & Fitness”, czyli takiej ogólnie pojętej kategorii sportowo-zdrowotnej.

  • Spartacus: Blood and Sand


    Bardzo lubię oglądać seriale. Nie są to jednak hity z TVP i innych szałowych polskich stacji telewizyjnych. Do moich ulubionych mogę spokojnie zaliczyć takie pozycje jak Firefly, The Tudors, Rome, House M.D czy The Mentalist. Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy i przyciągający. Firefly – idealny scenariusz i doskonała gra aktorów, The Tudors, Rome – charakteryzacja, tło historyczne, House, The Mentalist – główny bohater. Od niedawna do tej grupki dołączył nowy serial, a mianowicie Spartacus: Blood and Sand.