Jakiś czas temu, wraz z pojawieniem się iPhone’a 5 niektórzy zaczęli zachwycać się nowymi słuchawkami Apple. EarPods, bo tak zostały nazwane, miały według producenta pasować do każdych uszu i dzięki specjalnej i dość nietypowej konstrukcji obudowy zapewnić bardzo dobrą jakość dźwięku. Przyznam się, że tylko rozpakowałem nowe słuchawki żeby je sobie pooglądać. Dopiero dzisiaj postanowiłem dać im szansę i sprawdzić ile w tym wszystkim marketingu, a ile prawdy…
-
Facebook Home
Nie jestem co prawda fanem Androida, ale staram się śledzić nowości dotyczące tego systemu. Ostatnia, Facebook Home, który ma ukazać się lada dzień to chyba jedna z najbardziej oczekiwanych przez fanów zielonego robota. Pojawiło się już wiele artykułów na ten temat i sam też mam kilka swoich przemyśleń. Nie było jeszcze okazji zobaczyć nowego launchera w akcji, więc na początek będzie raczej ogólnie…
-
Praktyczne zastosowanie iCloud
Elektroniczny świat jest piękny, kiedy wszystko jest z jednej piaskownicy i potrafi dobrze ze sobą współdziałać. Już od jakiegoś czasu korzystam tylko ze sprzętów Apple. Daje mi to niebywały komfort jeśli chodzi o synchronizację danych między urządzeniami. Np. nie pamiętam kiedy ostatnio musiałem podłączyć kablem telefon do komputera w celu synchronizacji. Dzięki iCloud i iTunes Match takie operacje są zbędne. Na szczęście Kasia zrezygnowała z Blackberry na rzecz iPhone’a, iCloud stał się jeszcze bardziej przydatny…
-
Anonimowość Brak jaj w internecie
Dzisiaj na Facebooku i na Twitterze otrzymałem zaproszenie do “Hejt: Poznań“. Podobno “jeśli ktoś cię wkurza jest to idealne miejsce do wylania tego co czujesz anonimowo”. O anonimowości w sieci napisano już tyle, że mogłoby z tego powstać kilka grubych książek. Nie mylmy jednak pojęć. Grupa ta nie ma z anonimowością nic wspólnego. To po prostu grupa ludzi, którym brak jaj, żeby podpisać się pod swoimi tekstami własnym imieniem i nazwiskiem…
-
Przesiadka na nowy telefon
Nie ma co ukrywać, iPhone 5 był dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Wykonany z kiepskich materiałów szybko się odrapał. Do tego dodajmy niewymienialną baterię, trzymającą jeden dzień i ostatnio zgłaszane błędy bezpieczeństwa (np. można ominąć kod zabezpieczający telefon i dostać się do danych), które przepełniły czarę goryczy… Oddałem go czym prędzej i zamieniłem na coś normalnego. Od dzisiaj jestem użytkownikiem telefonu z Androidem…
-
Waze poza miastem
Jak widać stałem się wielkim fanem społecznościowej nawigacji Waze i trąbię o niej jak tylko mogę. Idea jest przecież słuszna, a i wykonanie samej aplikacji jest bardzo dobre. Jeżdżę z Waze po Poznaniu już od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że mapy miasta są całkiem niezłe. Sam oczywiście staram się poprawiać je w miejscach, które tego wymagają. Jutro sprawdzę jak Waze poprowadzi mnie poza miastem, czyli tam, gdzie dróg nikt specjalnie dużo nie rysował…
-
Ekosystem Apple i iPhone 5
Udało mi się wreszcie zdobyć iPhone’a 5. To już trzeci model, z którego mam przyjemność korzystać i tym razem również nie jestem rozczarowany. To krótko mówiąc najlepszy iPhone i w ogóle telefon, z którego miałem okazję korzystać. A że iPhone 4 zmienił właściciela, na takiego, z którym mam częste kontakty nadarzy się wreszcie świetna okazja do przetestowania ekosystemu Apple w większym zakresie.
-
Nowa funkcja w Waze – numery domów
Bardzo miło jest patrzeć jak program, który daje Ci dużo frajdy i często go używasz się rozwija. Proces ten nie musi być bardzo szybki, jednak ważne jest to, żeby w ogóle coś się działo. Waze idealnie wpisuje się w ten schemat. Mimo, że używam programu od niedawna to już miałem okazję zaobserwować kilka zmian. Nowość, którą zauważyłem dzisiaj uważam za bardzo istotną…
-
Samsung, król plastików
Słynny koreański producent pralek i lodówek z pewnością wie jak produkować sprzęt. Szkoda, że w większości przypadków jest to wiedza jak produkować sprzęt byle jaki i wątpliwej jakości. Mój dzisiejszy kontakt z telefonem Samsung Galaxy S3 wywołał u mnie niemałą irytację. Już spieszę wyjaśnić o co chodzi…
-
Siedem gatunków użytkowników kupujących Maki
Użytkowników Maców można podzielić na kilka kategorii. Nie chce mi się jednak ustalać jakichś szczególnych kryteriów i klasyfikacji, bo jestem osobnikiem leniwym. Usprawiedliwiając się tym pięknym faktem, postanowiłem po prostu pojechać po bandzie. Oto siedem typów ludzi, którzy przychodzą kupić Maca. Poczułeś się urażony? No cóż… Uderz w stół…
