Rozczarowany doświadczeniami z Challenge Stada Pro, nie zamierzałem kontynuować tego związku. Na moich kołach zagościło nowe – Panaracer Gravelking. Szosowa wersja, legendarnej podobno, opony na szutry.
-

Dwa miesiące bez mięsa
Miesiąc temu pisałem na blogu o tym, jak przestałem jeść mięso. Zacząłem jeść dużo zdrowiej i schudłem prawie pięć kilogramów. Minął kolejny z hakiem, a ja dalej trzymam się swojego postanowienia. Ale jak to? W ogóle nie jeść mięsa? Takie pytanie zadawałem sobie kiedyś. A jak jest dzisiaj?
-

Challenge Strada Pro – Recenzja po 4000km
Opony szosowe muszą u mnie spełniać dwa kryteria. Nie obchodzi mnie (prawie) jak dobrze się toczą. Muszą mieć beżowy bok i dobrą odporność na przebicia. Challenge Strada Pro zaskoczyły mnie ogromnie.
-

Jak nie zostałem wegetarianinem
Nie lubię dorabiania filozofii do najprostszych nawet rzeczy. Dokładnie tak samo jest z jedzeniem. Dlatego, kiedy ktoś pyta się czy zostałem wegetarianinem, odpowiadam stanowczym „nie”. Ja po prostu przestałem jeść mięso.
-

iPad – w poszukiwaniu pozycji doskonałej
Już na etapie myślenia o zakupie iPada wiedziałem, że nie będzie on dla mnie urządzeniem wyjątkowo mobilnym. Powstała więc konieczność zakupu jakiegoś stojaka, na którym mój nowy „komputer” mógłby spocząć, a który jednocześnie byłby w miarę przenośny.
-

Pożegnanie z Macbookiem
Używałem przenośnych komputerów Apple od prawie 10 lat. Kiedy na rynku pojawiła się druga generacja iPada, myślałem, że to urządzenie dla mnie. Niestety, w ówczesnym stanie, iOS nie był na tablecie zbyt użyteczny i urządzenie leżało, aż zestarzało się kompletnie. Trzy Macbooki później, ponownie dałem się skusić i kupiłem iPada. Tym razem sytuacja prezentuje się zupełnie inaczej.
-

Tata trenuje!
Od kiedy zostałem po raz drugi tatą, tak na prawdę na palcach jednej ręki mogę policzyć, ile razy byłem w tym roku pojeździć na rowerze. Na szczęście gatunek ludzki jest pomysłowy…
-

Jak bezpiecznie rzucać telefonem
Mistrzostwa Świata w rzucaniu telefonem to konkurencja zupełnie mi obca. Moje telefony, mimo delikatnych, niemal niewidocznych etui zawsze były w doskonałym stanie, czym bardzo lubiłem się chwalić. Aż w końcu trafiło i na mnie…
-

Nowy ja #1: Cierpienia niemłodego biegacza
Kiedy posłaniec Filippides pobiegł z Maratonu do Aten, żeby obwieścić zwycięstwo i poinformować Ateńczyków, że płynie ku nim flota perska, jedyne co mu pozostało po dotarciu na miejsce to upaść i umrzeć. Mniej więcej właśnie tak czułem się za każdym razem, jak od nowa próbowałem zaczynać biegać.


